Chciałbyś na mojej stronie znależć więcej:

czwartek, 17 kwietnia 2014

Moda- TO NIE PRZYPADEK

Hej Moi Drodzy :) Tak naprawdę, nigdy nie wpadłam na to, by napisać Wam historię o mnie która ukierunkowała mnie na to czym się teraz zajmuję i do czego dążę. Przecież nigdy nic nie bierze się ot tak...[Informuję także, że za niedługo będę posiadaczem dyplomu ARTYSTY- Specjalista w fotografii. Już po egzaminie z historii sztuki i  obronie!] Poszło wspaniale :)


Moją przyszłość podobnie jak przeszłość i teraźniejszość wiążę z modą. Wybrany przeze mnie kierunek studiów to projektowanie tkaniny i ubioru na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Mam nadzieję, że zrealizuję marzenia dotyczące mojej dalszej edukacji i będę mogła pogłębiać swoją wiedzę
i umiejętności pod kierunkiem najlepszych fachowców w tej dziedzinie.
W mojej rodzinie dominują kobiety. Niewielu jest mężczyzn, którzy zaważyli na moim dzieciństwie. Za to element kobiecy,  podkreślanie tego co piękne, eleganckie, co do czego pasuje, co wypada i czego nie,  towarzyszy mi niemal od urodzenia. Moja mama zawsze ubierała mnie i moją starszą siostrę bardzo elegancko – nie strojnie, w falbany i koronki czy złote buty, ale stosownie do okazji ze zwróceniem uwagi na każdy detal. Miałyśmy ubrania szyte specjalnie dla nas, sweterki robione na drutach z imionami, czy pamiętam, zegarem z ruchomymi wskazówkami, dzięki któremu nauczyłam się posługiwać prawdziwym zegarkiem.   Mama dbała także o to, żeby tkaniny, z których szyła, były dobrej, jeśli nie najlepszej jakości, a końcowy efekt dopracowany w każdym detalu. Zawsze początek wakacji poświęcałyśmy na warsztaty krawieckie dla Barbie – moje lalki, podobnie jak ja, miały wszystko prawdziwe i piękne – malutkie, robione na drutach sweterki, futra, kowbojskie kapelusze i buciki, które nie były kupowane w sklepie. Były robione ręcznie, z najwyższą starannością i wykończeniem, jak prawdziwe ubrania. Potem je ze sobą odpowiednio zestawiałam, dobierałam akcesoria i fryzury.  Trzymam je w dużym kufrze- czekają na moment by za paręnaście lat otworzyć je i na nowo je po dotykać i powspominać. Kim bym była, jeśli nie umiałabym wykorzystać i nie przejąć tej atmosfery panującej w naszej rodzinie?  Natura dała mi odrobinę plastycznego talentu, odkąd pamiętam uwielbiałam rysować. Często były to właśnie ubrania – sklejałam kartki ksero krótszymi bokami i rysowałam całe sklepowe wystawy. Nadal znajdują się w rodzinnym skarbcu z pamiątkami. Potem były już szkicowniki, gdzie, nie wiedząc wcale, że tak się profesjonalnie robi – do rysunków załączałam próbki tkanin, dorysowywałam bucik, torebki i inne akcesoria. Wybór szkoły średniej zdeterminował to, co robię, bowiem  Liceum Plastyczne wybrałam nieprzypadkowo. Fotografia – ta specjalność umożliwia mi profesjonalne podejście do tego co kocham, czyli mody, ale także stroju w szerokim wymiarze. Prowadzenie bloga o modzie jest ”trendy”, ale ten, który ja prowadzę, wzbogacony jest o własne rysunki, projekty od pomysłu do rezultatu końcowego. To nie tylko zbiór zdjęć dotyczących mody, bo występuję tam najczęściej jako modelka prezentująca własne projekty
i mini kolekcje








Followers